Emilia przyszła do nas z jedną myślą: chce w końcu zrobić coś dla siebie.
Link do wywiadu z Emilią na Facebooku
Towarzyszył jej brak energii, rosnąca waga, zmęczenie i poczucie, że organizm przestał z nią współpracować. Wiedziała, że potrzebuje zmiany, ale przed pierwszym treningiem miała też sporo obaw.
Jak sama mówi, najbardziej bała się tego, że po prostu nie da rady.
Mimo to zrobiła pierwszy krok.
Od obaw do regularnych treningów
Początki nie zawsze są łatwe. Nowe miejsce, nowy rodzaj aktywności i niepewność, czy uda się wytrwać. Emilia postanowiła jednak dać sobie szansę i zaczęła regularnie trenować trzy razy w tygodniu.
Z czasem pojawiły się pierwsze efekty. Miała więcej energii, poprawiła się jej kondycja, a sylwetka zaczęła się zmieniać. Każdy kolejny trening dawał jej coraz większą pewność, że podjęła dobrą decyzję.
16 kilogramów mniej i znacznie więcej energii
Dziś Emilia jest lżejsza o 16 kilogramów. Jej ciało stało się jędrniejsze, poprawiła się kondycja, a codzienne zmęczenie ustąpiło miejsca większej energii i chęci do działania.
Najbardziej zaskoczyło ją jednak to, że zmieniła się nie tylko liczba na wadze. Zauważyła również różnicę w wyglądzie skóry i całej sylwetki.
Sukienka, którą wcześniej odkładała na „specjalną okazję”, dziś jest po prostu za duża.
Metamorfoza, która nie kończy się na wyglądzie
Zmiana Emilii to coś więcej niż utrata kilogramów. To także powrót do aktywności, jazdy na rowerze i rolkach. Więcej ruchu, więcej uśmiechu i więcej pewności siebie.
Dziś Emilia mówi:
„Jestem z siebie dumna. Czuję się dobrze ze sobą. Mój mąż mówi już tylko: nie chudnij więcej.”
I właśnie to jest najważniejsze. Nie tylko efekt widoczny na zdjęciach, ale przede wszystkim lepsze samopoczucie i poczucie, że ponownie ma wpływ na swoje ciało oraz codzienność.
Wszystko zaczęło się od małego kroku
Emilia nie zaczynała z przekonaniem, że na pewno da radę. Zaczęła mimo strachu i wątpliwości.
Jej historia pokazuje, że nie trzeba czekać na idealny moment ani od razu zmieniać całego życia. Czasami wystarczy jedna decyzja i pierwszy trening.
Może teraz jest właśnie Twój czas?







